Problem z odpalaniem
-
max.74
- Posty: 14
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 28 stycznia 2009, 22:47
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Jasło/pod
Problem z odpalaniem
Witam wszystkich mam taki oto problem. Czasami przy rozgrzanym silniku zdarza się, że moto nie chce zdpalić a właściwie akumulator nie obróci wogóle silnikiem. Zdarza sie, że na naładowanym akumulatorze po np. półgodzinnej jeździe i zgaszeniu silnika ponowne jego odpalenie jest niemożliwe gdyż akumulator nie obróci wałem tak jakby sie rozładował. Dodam, że problem taki wystąpił po ubiegłorocznym szlifie pękł dekiel alternatora, przetarło trochę koło magnesowe ale sam alternator wydawał sie nieuszkodzony. Pomierzyłem napięcie jakie daje altek i wychodzi ok 67V pomiędzy wszystkimi fazami przy 5500 obrotów. Napięcie na klemach aumulatora 14V na wolnych obrotach bez świateł przy włączonych światłach 13,2V a kiedy włączę światła drogowe 12,7V na wolnych obrotach. Poradzcie coś proszę bo nie wiem co robić, po zimie wydawało sie wszystko ok ale problem powrócił.
-
max.74
- Posty: 14
- Rejestracja: 28 stycznia 2009, 22:47
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Jasło/pod
Później moto nie pali próbowałem zostawić go do drugiego dnia ale nic to nie dało konieczne było ładowanie aku lub odpalanie kablami rozruchowymi.rafg28 pisze:wiec wyjezdzasz pol godziny jazdy i moto nie pali si?? potem co ??? po jakims czasie odpala czy laduejsz akumulator i wtedy dopeiro odpala??
Posprawdzałem wszystko kostki wyglądają ok jest trochę ciepła ta, która idzie od alternatora ale myślę, że raczej w normie.
-
rafg28
- Posty: 86
- Rejestracja: 06 kwietnia 2009, 17:09
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Wrocław/s
next pytanie a sam akumulator nie robi sie cieply??
jak tak miale i okazal sie sfajczony akuu ...zostal pod ladowaniem pod duzym pradem na duzo za dlugo i sie zgodtowal niby dziala normalnie
ale sprawdz to tak czy alternator laduje
2 osoby potzrebne
podlacz akku naladowany odpal niech sie zagrzeje moto tera gaz trzymaj na 6000k obrotow(ofk w miescu nie wjezdzie:) i druga osoba niech odlaczy kleme od plusa () jesli moto ci dalej chodzi altek jest ok padniete akku. jak tak sprawdzilem swoj ...po tym tescie kupielm drugie akuu i smigam juz prawie rok
jak tak miale i okazal sie sfajczony akuu ...zostal pod ladowaniem pod duzym pradem na duzo za dlugo i sie zgodtowal niby dziala normalnie
ale sprawdz to tak czy alternator laduje
2 osoby potzrebne
podlacz akku naladowany odpal niech sie zagrzeje moto tera gaz trzymaj na 6000k obrotow(ofk w miescu nie wjezdzie:) i druga osoba niech odlaczy kleme od plusa () jesli moto ci dalej chodzi altek jest ok padniete akku. jak tak sprawdzilem swoj ...po tym tescie kupielm drugie akuu i smigam juz prawie rok
-
max.74
- Posty: 14
- Rejestracja: 28 stycznia 2009, 22:47
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Jasło/pod
Nie wiem tylko czy jest to bezpieczne dla komputera? Wydaje mie sie jednak że moto gaśnie bo raz zimą przez przypadek zrobiłem co piszesz wyżej i zgasł. Dla pewwności sprawdze jutro. pozdrorafg28 pisze:podlacz akku naladowany odpal niech sie zagrzeje moto tera gaz trzymaj na 6000k obrotow(ofk w miescu nie wjezdzie:) i druga osoba niech odlaczy kleme od plusa () jesli moto ci dalej chodzi altek jest ok padniete akku. jak tak sprawdzilem swoj ...po tym tescie kupielm drugie akuu i smigam juz prawie rok
-
rafg28
- Posty: 86
- Rejestracja: 06 kwietnia 2009, 17:09
- Motocykl: CBR 929
- Rok produkcji: 2001
- Lokalizacja: Wrocław/s
oczywiscie nie dotknij plus do masy bo zwarcie zrobisz!!
ale jesli po jezdzie akku jest cieple/gorace to mozna prawie w ciemno obstawic ze ma juz zwarcie w srodku i jest do wymiany (moj od temperatury zaczal nawet piszczec)
lub inaczej jesli masz juz dosc rozladowany akku(nie calkowicie tak zeby juz sam nie mial sily zakrecic) to odpal na kable i odlacz kabel ktorym odpalales powinien zgasnac to potem jeszcze raz odpal i
wkrec na obroty i odlacz kabel ktorym odpalales (oczywiscie tez uwazaj zeby zwarcia nie zrobic ,(zwracie owocuje natychmiatsowym zgaszeniem ale wiem to zrobilem prze przypadek i lepiej tak nie robic dla spokoju przy odpalaniu na kable wkladam zawsze jakies cos zeby osolonic rame od plusa )
na wolnych obrotach altek nie wytwarza tyle pradu zeby sam utrzymac moto przy zyciu bez pomocy akumulatora (przynajmniej w mojej wersji) przy 6k musi juz sam wytworzyc tyle pradu zeby zasilic wszytko (komputer,swiatla itd)
jesli dalej bedzie gasl na takich obrotach to wina jest w ukladzie altek-regulator-polaczenia
jesli bedzie chodzil akku jest padniete
jakby opis byl w ktoryms miejscu nie jasny to kliknij na gg (masz moje w profilu)
moi mi zdechl o godzinie 23 w trasie w jakims lesie pomiedzy ostrowia mazowiecka i warszawa
i w taki sposob zdiagnozowalem padneite akku
w tym miejscu chcialem podziekowac anonimowemu koledze z wawy ktory pod koniec sierpnia zeszlego roku wykazal sie checia pojscia do garazu o godznie 12:30 z soboty na niedziele w nocy zeby wyrawac z cbrki akumulator i mi go sprzedac:)
ale jesli po jezdzie akku jest cieple/gorace to mozna prawie w ciemno obstawic ze ma juz zwarcie w srodku i jest do wymiany (moj od temperatury zaczal nawet piszczec)
lub inaczej jesli masz juz dosc rozladowany akku(nie calkowicie tak zeby juz sam nie mial sily zakrecic) to odpal na kable i odlacz kabel ktorym odpalales powinien zgasnac to potem jeszcze raz odpal i
wkrec na obroty i odlacz kabel ktorym odpalales (oczywiscie tez uwazaj zeby zwarcia nie zrobic ,(zwracie owocuje natychmiatsowym zgaszeniem ale wiem to zrobilem prze przypadek i lepiej tak nie robic dla spokoju przy odpalaniu na kable wkladam zawsze jakies cos zeby osolonic rame od plusa )
na wolnych obrotach altek nie wytwarza tyle pradu zeby sam utrzymac moto przy zyciu bez pomocy akumulatora (przynajmniej w mojej wersji) przy 6k musi juz sam wytworzyc tyle pradu zeby zasilic wszytko (komputer,swiatla itd)
jesli dalej bedzie gasl na takich obrotach to wina jest w ukladzie altek-regulator-polaczenia
jesli bedzie chodzil akku jest padniete
jakby opis byl w ktoryms miejscu nie jasny to kliknij na gg (masz moje w profilu)
moi mi zdechl o godzinie 23 w trasie w jakims lesie pomiedzy ostrowia mazowiecka i warszawa
w tym miejscu chcialem podziekowac anonimowemu koledze z wawy ktory pod koniec sierpnia zeszlego roku wykazal sie checia pojscia do garazu o godznie 12:30 z soboty na niedziele w nocy zeby wyrawac z cbrki akumulator i mi go sprzedac:)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości