Technika jazdy - jazda na jednym kole czyli WHEELIE
-
kalas
- Posty: 113
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 08 czerwca 2011, 07:54
- Motocykl: brak
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa
he tak wiem bo akurat na motory sie pozamienialiśmy. Nie pamiętasz ja jechałem Twoim a ty moim
Supron jak się doproszę w końcu o czujnik prędkości do SC33 do odpowiem . Ale wiem jedno na S8 kolega FZ1 nie odszedł mi na metr . Mało tego kręci się do kołka na piątym biegu i bardzo blisko niego na szóstym.
- fabiq
- Staly Bywalec

- Posty: 820
- Rejestracja: 16 czerwca 2008, 12:23
- Motocykl: SC33
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Olsztyn
Technika jazdy - STUNT i TRIKI
Jazda motocyklem nie musi się koniecznie odbywać w standardowej konfiguracji dwóch kół przyklejonych do asfaltu. Dlatego w tym temacie piszemy o wszystkim związanym z extremalną szkołą jazdy na motocyklu.
Na początek mały poradnik odnośnie jazdy na jednym kole.
http://www.youtube.com/watch?v=NwAReKP_KqM
http://www.youtube.com/watch?v=2zzjTsRAftE
http://www.youtube.com/watch?v=_HKpXBHIXkk
http://www.youtube.com/watch?v=X85DKaRrtkM
Na początek mały poradnik odnośnie jazdy na jednym kole.
http://www.youtube.com/watch?v=NwAReKP_KqM
http://www.youtube.com/watch?v=2zzjTsRAftE
http://www.youtube.com/watch?v=_HKpXBHIXkk
http://www.youtube.com/watch?v=X85DKaRrtkM
Proste drogi sa dla szybkich motocykli... kręte drogi są dla szybkich kierowców... ja wole kręte 
- blady46
- Posty: 62
- Rejestracja: 22 lutego 2011, 20:11
- Motocykl: Honda CBR 954
- Rok produkcji: 2003
- Lokalizacja: Raszyn
jazda na kole nie jest trudna, tylko potrzeba wprawy. Moim zdaniem nie warto uczyć się maszyną na którą wyłożyliśmy dużo kasy i której pędzie nam szkoda. Ja na SC44 robiłem gumy po ok 800m do kilometra, raz udało mi się polecieć 2km. Kupiłem sobie do stuntu Hondę CB-1 (400ccm 60 kucyków) - dezel którego nie jest mi szkoda jak się wyłożę i na seryjnych przełożeniach ogarnąłem wolną w jakieś 20-30 minut
Przy gumowaniu zawsze były są i będą gleby więc zamiast owiewek polecam poszukać czegoś starszego, taniego pospawać klatkę i się uczyć. Najlepsze wyjście moim zdaniem.
Przy gumowaniu zawsze były są i będą gleby więc zamiast owiewek polecam poszukać czegoś starszego, taniego pospawać klatkę i się uczyć. Najlepsze wyjście moim zdaniem.
Serce bije w tempie obrotów maszyny...
- Max_929
- Moderator

- Posty: 1016
- Rejestracja: 21 marca 2010, 17:26
- Motocykl: CBR929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Suwałki
na sc44 latasz na kole na siedząco czy stojąco te 2 km?blady46 pisze:jazda na kole nie jest trudna, tylko potrzeba wprawy. Moim zdaniem nie warto uczyć się maszyną na którą wyłożyliśmy dużo kasy i której pędzie nam szkoda. Ja na SC44 robiłem gumy po ok 800m do kilometra, raz udało mi się polecieć 2km. Kupiłem sobie do stuntu Hondę CB-1 (400ccm 60 kucyków) - dezel którego nie jest mi szkoda jak się wyłożę i na seryjnych przełożeniach ogarnąłem wolną w jakieś 20-30 minut![]()
Przy gumowaniu zawsze były są i będą gleby więc zamiast owiewek polecam poszukać czegoś starszego, taniego pospawać klatkę i się uczyć. Najlepsze wyjście moim zdaniem.
wolną gumę to mniej wiecej ile km/h
-
adrianellooo
- Posty: 22
- Rejestracja: 03 stycznia 2012, 09:02
- Motocykl: SC57a
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: Gdynia
Witam
Od grudnia ub. roku jestem szczęśliwym posiadaczem mojego pierwszego fajerka 1000RR, stan "prawie" salonowy..., wcześniej trzy sezony 600-tkowe. Czytałem dużo przez zimę na temat gumowania. W ostatni weekend zacząłem z kolegą cokolwiek próbować po raz pierwszy w życiu. No nie powiem strach jest wielki jak nagle zamiast asfaltu widzi się niebo
. Ale to właśnie sprawia, że chce się jeszcze więcej i lepiej. Póki co nazwałbym to jedynie żabimi skokami, ale od czegoś trzeba zacząć. Chciałbym żeby wypowiedział się ktoś kto pomyka na takim sprzęcie jak ja. Próbowałem z 1 biegu, 4-5tyś.obr, zamykam i otwieram manetkę. Moto strzela w górę, mnie oblatuje sraczka, po czym zamykam przepustnicę i ląduję z "tornistrem" na zbiorniku
. Potem się przełamałem i jak już opadał to zacząłem z lekka odkręcać i łapałem cenzura takie piony, że nawet koleżka się przeraził
. I znowu tylny hebel i twardo o asfalt. Wiem że do wszystkiego trzeba dojść, trening, trening i jeszcze raz trening. Ale może ktoś zechciałby udzielić mi jakichkolwiek wskazówek w odniesieniu do 1000RR. Z góry dziękuję.
Pozdrawiam ze słonecznego 3-city
Od grudnia ub. roku jestem szczęśliwym posiadaczem mojego pierwszego fajerka 1000RR, stan "prawie" salonowy..., wcześniej trzy sezony 600-tkowe. Czytałem dużo przez zimę na temat gumowania. W ostatni weekend zacząłem z kolegą cokolwiek próbować po raz pierwszy w życiu. No nie powiem strach jest wielki jak nagle zamiast asfaltu widzi się niebo
Pozdrawiam ze słonecznego 3-city
Moto...........bo bez tego nie ma w życiu słońca.
- DOMEL
- Posty: 680
- Rejestracja: 31 maja 2009, 10:27
- Motocykl: 1000rr Repsol
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Mrozy
odgladles najwazniejsza zasade gumowaniaadrianellooo pisze:Wiem że do wszystkiego trzeba dojść, trening, trening i jeszcze raz trening. Ale może ktoś zechciałby udzielić mi jakichkolwiek wskazówek w odniesieniu do 1000RR. Z góry dziękuję.
ps.Mala wskazowka- jesli wciaz na gumie widzisz droge a nie wylacznie zegary to nie masz sie czym martwic
-
adrianellooo
- Posty: 22
- Rejestracja: 03 stycznia 2012, 09:02
- Motocykl: SC57a
- Rok produkcji: 2004
- Lokalizacja: Gdynia
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości