Spalanie SC33
-
pezik
- Posty: 43
- https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
- Rejestracja: 01 lutego 2008, 10:45
- Motocykl: sc33 '99
- Rok produkcji: 0
- Lokalizacja: Warszawa
- makanaky
- Posty: 63
- Rejestracja: 17 lutego 2008, 22:58
- Motocykl: SC 33
- Rok produkcji: 99
- Lokalizacja: Rybnik
quote="marcinSC33"]No ja też w jeden dzień syknąłem na SC33 ok720km - ode mnie z domu do Bratysławy, rozpakowałem się i jeszcze było mało pojechaliśmy polatać po mieście. W jedną osobę sc33 jest tak wygodna jak S-klasa mercedesa;-) , na SC57 jeszcze nie było okazji dłuższego wypadu jakies przeloty po ok250km od domu i też jest dosyć wygodnie choć muszę się przyzwyczaić. Być może w wakacje będe miał traske 1100km w jedną stronę i zastanawiam się czy lecieć na raz czy z noclegiem (600-700km w Polsce i 400-500km w Niemczech).SC33 próbowałbym na raz zrobić a SC57 niewiem sam...zobaczymy trzeba podjąć wyzwanie. A niewiem dla czego ręce drętwieją wielu osobom może kombinujcie ze znalezieniem optymalnej pozycji.[/quote]
Mi sie udało zrobić na sc 33 - 880 km jak leciałem do Czarnogóry. Od Rybnika pierwszy postój w Vajlevie w Serbii. Byłem padnięty jak koń po westernie. Ostatnie kilometry po górskich serpentynach były koszmarem i nie panowałem juz do konca nad maszyną przy złozeniach w zakretach. Brakowało powoli sił i czasami wydawało mi sie ze to już Hondzia mnie prowadzi a nie ja ją. Dziwne uczucie. MarcinSC33 życze ci stuknięcia 1100 km na raz ale myśle że przyjemność z jazdy po walnieciu takiego dystansu spada do minimum i prowadzenie motocykla szczególnie sportowego staje się walką o przetrwanie.A nie przecież o to chodzi? Podejrzewam że SC57 jest mniej wygodny niz SC33. pozdrawiam
[ Dodano: Sro Maj 13, 2009 4:30 pm ]
co do drętwienia nadgarstków to był to standard w 954 przy jezdzie po miescie i z predkosciami do 130 km/h. I jezdzij tu pozniej taką maszyną powoli
po prostu sie nie da bo wszystko boli 
Mi sie udało zrobić na sc 33 - 880 km jak leciałem do Czarnogóry. Od Rybnika pierwszy postój w Vajlevie w Serbii. Byłem padnięty jak koń po westernie. Ostatnie kilometry po górskich serpentynach były koszmarem i nie panowałem juz do konca nad maszyną przy złozeniach w zakretach. Brakowało powoli sił i czasami wydawało mi sie ze to już Hondzia mnie prowadzi a nie ja ją. Dziwne uczucie. MarcinSC33 życze ci stuknięcia 1100 km na raz ale myśle że przyjemność z jazdy po walnieciu takiego dystansu spada do minimum i prowadzenie motocykla szczególnie sportowego staje się walką o przetrwanie.A nie przecież o to chodzi? Podejrzewam że SC57 jest mniej wygodny niz SC33. pozdrawiam
[ Dodano: Sro Maj 13, 2009 4:30 pm ]
co do drętwienia nadgarstków to był to standard w 954 przy jezdzie po miescie i z predkosciami do 130 km/h. I jezdzij tu pozniej taką maszyną powoli
- lonewolf
- Posty: 60
- Rejestracja: 08 marca 2009, 00:34
- Motocykl: CBR900
- Rok produkcji: 1999
- Lokalizacja: Śląsk
[quote="krolik"]rece dretwieja?? w sobote strzelilem 750km na 929 i rece mi nie dretwialy. A Wy sie martwicie trasa 200km????? zacznijcie jezdzic a nie traski po 30km....... [/quote]
Chłopie, nie mów mi o dłuższym jeżdżeniu, bo zabrzmiało to tak, jakbym jeździł tylko po bułki do sklepu. Jak miałem problemy ze zrobieniem 200km, to na pewno zrobienie jeszcze dłuższej trasy nie pomoże. Poprostu następnym sprzętem będzie już turystyk i tyle.
Chłopie, nie mów mi o dłuższym jeżdżeniu, bo zabrzmiało to tak, jakbym jeździł tylko po bułki do sklepu. Jak miałem problemy ze zrobieniem 200km, to na pewno zrobienie jeszcze dłuższej trasy nie pomoże. Poprostu następnym sprzętem będzie już turystyk i tyle.
Lonewolf
- banshee
- Posty: 310
- Rejestracja: 24 marca 2009, 21:27
- Motocykl: HONDA CBR 900RR SC33
- Rok produkcji: 1997
- Lokalizacja: Bydgoszcz
zrozumcie, że w pojedynkę można przejechać te 700km, lecz gorzej jest z pasażerką, którą otrzymujesz na swoich nadgarstkach.
Wczoraj jechaliśmy "po bułki" i faktycznie drętwienia nie ma, ale bolały mnie jak cholera. Dopiero jak się trzyma powyżej 120km/h jest ulga, bo wiatr równoważy siłę nacisku pasażerki.
Próbowałem ściskać bak nogami, żeby odciążyć ręce, ale jeździ się jeszcze gorzej. Musiałbym przysunąć bliżej d... do zbiornika, a tego nie lubi moja dziewczyna - wiadomo.
A te 700km to z pasażerem robicie? Może nie jeździcie przepisowo (90km/h), więc tego nie czujecie?

Wczoraj jechaliśmy "po bułki" i faktycznie drętwienia nie ma, ale bolały mnie jak cholera. Dopiero jak się trzyma powyżej 120km/h jest ulga, bo wiatr równoważy siłę nacisku pasażerki.
Próbowałem ściskać bak nogami, żeby odciążyć ręce, ale jeździ się jeszcze gorzej. Musiałbym przysunąć bliżej d... do zbiornika, a tego nie lubi moja dziewczyna - wiadomo.
A te 700km to z pasażerem robicie? Może nie jeździcie przepisowo (90km/h), więc tego nie czujecie?
- marcinSC33
- Staly Bywalec

- Posty: 900
- Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
- Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
Z pasażerką to maksymalnie przeloty po 400 - 450km robiłem w sumie nie ze względu na mnie ale głównie po to żeby jaj nie umęczyć strasznie. Choć to raczej na fajerze maksimum dla niej. Ale to niejest istotne - nie jezdzi się na kilometry lecz dla własnego zadowolenia więc jak czyjaś fizjonomia nie pozwala latać dłuższych tras to niema się czym przejmować. Fajer to w końcu nie turystyk, ale część osób jak widze wykorzystuje go do wszystkiego, ostrzej polatać a czasem zrobić szybką trasę. Każdy jezdzi tak jak lubi i niech nikt nie bierze do siebie , że ten przejechał tyle a ten tyle nie da rady - każdy ma inne preferencje i inaczej znosi jazde.Pozdro
[ Dodano: Pią Maj 15, 2009 9:47 am ]
hehe to napisałem "żeby jaj nie umęczyć strasznie" - literówka oczywiście miało być "jej" zamiast "jaj" hehe - chyba nie wyspany jestem. A może ktoś chce Shoei'a w rozmiarze często spotykanym wśród plecaczków po jednym sezonie Model Raid2 "S-55-56cm" wiadomości na PW
[ Dodano: Pią Maj 15, 2009 9:47 am ]
hehe to napisałem "żeby jaj nie umęczyć strasznie" - literówka oczywiście miało być "jej" zamiast "jaj" hehe - chyba nie wyspany jestem. A może ktoś chce Shoei'a w rozmiarze często spotykanym wśród plecaczków po jednym sezonie Model Raid2 "S-55-56cm" wiadomości na PW
- marcinSC33
- Staly Bywalec

- Posty: 900
- Rejestracja: 07 września 2007, 23:16
- Motocykl: RN19 (Były SC:33,57a,59)
- Rok produkcji: 2007
- Lokalizacja: Rzeszów
No to napewno ale podczas długiej trasy to nie wytrzyma raczej siedzieć ciągle opierając się o zbiornik. Ja też czasem robiłem tak , że brałem plecak i wtedy mogłem się lepiej nogami o bak trzymać mniej ręce wysilać bo plecak niwelował większą odległość (w porównaniu do siedzenia standardowo jak najbardziej do tyłu żeby oparcie miała).
- orzech
- Posty: 628
- Rejestracja: 18 stycznia 2009, 17:55
- Motocykl: cbr 929
- Rok produkcji: 2000
- Lokalizacja: Gliwice
no to jest raczej koniecznośćpezik pisze:poproście pasażerkę żeby się oparła ręką nabaku
Ja jak jeżdżę z dziewczyną to zawsze się opiera o bak. Jeździliśmy tak traski po około 100km i było OK, z dalszymi dystansami pewnie byłby problem ale to się przerwy robi itd...
-
Grzesku
- Posty: 39
- Rejestracja: 03 września 2008, 21:56
- Motocykl: 1000RR
- Rok produkcji: 2005
- Lokalizacja: Wrocław
goOly19 pisze:a pozniej marudza ze kupuja i sie odzywa panewka .... hahahaNo w mieście prawie nigdy 3 biegu nie wrzucam i co chwile przeciągam ją na jednym,
[ Dodano: Nie Maj 10, 2009 8:27 pm ]
a i wytlumacz mi co w tym takiego fajnego tak jezdzic bo ja to nie rozumiem? chyba ze wyroslem z tego pilowac od swiatel do swiatel na h*j tak? nie lepiej gdzies na obwodnice chociaz wyskoczyc tylko w ten sposob katowac moto? haha kur**wa zal ... no ale to kazdego sprawa jak dba o moto i w sumie jest do tego stworzony ale pozniej kupi taki trauma i placze ze panewka sie odzywa eh... az zal CENZURA kupic od takich wiesniakow motocykl co wlasnie tylko tak uzytkuja moto![]()
Sorry kolego, ale ja mam moto, aby się wyżyć, a nie zamulać. Od tego jest auto. Nie moja wina, że nie mam gdzie tej 3 wrzucić. Trasy dłuższe robie, ale to w weekendy. Studiuje i nie mam czasu jeździć w tygodniu nie wiadomo jak daleko. Przejedz się kawałek po Wrocławiu, to zobaczysz jak się jeździ. To nie jest sprawa dbania. Dbać, dbam, wszystko jest na bieżąco robione. Moje moto i moja sprawa co z nim robie.
-
Dawid_Witecki
- Posty: 13
- Rejestracja: 10 czerwca 2012, 09:34
- Motocykl:
- Lokalizacja: Piaseczno
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość