Dławienie i zwis w deszczu

Tematy dotyczące usterek lub awarii Hondy Fireblade CBR900RR SC33 1996-1999
Awatar użytkownika
lonewolf
Posty: 60
https://www.facebook.com/wroclaw.meble.kuchenne/
Rejestracja: 08 marca 2009, 00:34
Motocykl: CBR900
Rok produkcji: 1999
Lokalizacja: Śląsk

Dławienie i zwis w deszczu

Post autor: lonewolf »

Wczoraj jechałem sobie na zlocik i padało jak cholera. W pewnym momencie fajer zaczął się dławić tak jakby paliwa nie dostawał. Kilka razy dałem więcej gazu i czasami szedł do przodu, czasami znowu się zdławiał, aż w końcu silnik kompletnie umarł ;D Kręciłem kilka razy rozrusznikiem i jak już straciłem nadzieję, kumpel akurat podjechał, strzelił jeszcze raz z rozrusznika i moto nagle zagadało i jechalo bez problemów. Jechalismy dalej w tym cholernym rzęsistym deszczu bo zostało nam jeszcze trochę kilometrów. Po przejechaniu ok. 10 kolejnych kilometrów znów to samo. Fajer znowu się zaczął dławić aż w końcu zdechł, tak jak za pierwszym razem. Ale teraz już się go nie dało odpalić dłużej. Kręciliśmy jakieś 10 minut z przerwami oczywiście. W końcu fajer chwycił na ssaniu. Niestety nie pracował na wszystkich garach. Kumpel wsiadł, dał w pi*dę i moto znowu zaskoczyło na wszystkie garki. Od tego momentu już nie działo się z fajerkiem nic. Chodził tak jak zawsze, a deszcz już też do tego momentu przestał padać. Pytanie: co mogło się zalać, że były takie właśnie objawy? Świece? Jeszcze nigdy mi się tak nie stało. A tak nawiasem, to poprzednie moto (kawa gpz 500) przechodziło już nie takie ulewy i takich objawów nigdy nie miałem.
Lonewolf
logan
Posty: 14
Rejestracja: 12 lutego 2009, 18:38
Motocykl: sc 33
Rok produkcji: 98
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: logan »

a nie pociągło jakiegoś syfu z baku?sprawdz filtr paliwa ,przyczyna może nie mieć żadnego związku z deszczem
Awatar użytkownika
lonewolf
Posty: 60
Rejestracja: 08 marca 2009, 00:34
Motocykl: CBR900
Rok produkcji: 1999
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: lonewolf »

Nie, bo dzisiaj zrobiłem znowu kilka kilometrów i fajerek chodzi jak złoto. Wczoraj po deszczu też już nie świrował, a zrobiłem ok. 100km po ulewie.
Lonewolf
Awatar użytkownika
melvin
Posty: 134
Rejestracja: 02 lutego 2009, 12:30
Motocykl: JASZCZOMP TYSIONC
Rok produkcji: 2004
Lokalizacja: Wolbórz/Piotrkov

Post autor: melvin »

ja obstawiałbym coś przy fajkach albo przewodach wysokiego napięcia...
i standardowo posprawdzaj wszystkie styki :)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Usterki/awarie (CBR900RR SC33)”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość